Zdjęcia w pozycji stojącej najlepiej pokazują efekt labioplastyki i plastyki napletka łechtaczki u 45-letniej pacjentki z Warszawy.








Rower i obrzęk
Ta pacjentka ma 45 lat, dwa porody siłami natury za sobą i przyjechała do mnie z Warszawy. Dużo jeździ na rowerze. Po jeździe jej powiększone wargi sromowe mniejsze bywały mocno opuchnięte, a razem z przerośniętym napletkiem łechtaczki przeszkadzały jej również w zwykłych codziennych czynnościach.
Uczucie luźnej pochwy
Opisała mi też, że od porodów czuje luźność pochwy. Zbadałem ją i operacyjne zwężanie pochwy w jej przypadku nie było wskazane. Wybrałem więc metodę małoinwazyjną: do napięcia tylnej ściany pochwy użyłem nici z kwasu polimlekowego. Przy takim zestawie dolegliwości zawsze najpierw sprawdzam, co wymaga operacji, a co da się rozwiązać mniej inwazyjnie.
Zakres zabiegu
- zmniejszenie warg sromowych mniejszych
- zmniejszenie napletka łechtaczki i jego transpozycja
- dodatkowo małoinwazyjne napięcie tylnej ściany pochwy przy użyciu nici z kwasu polimlekowego
Labioplastykę i plastykę napletka zrobiłem techniką Dual Harmony Labiaplasty. Szwy po nich są rozpuszczalne i nic nie trzeba zdejmować. Przed operacją, jak z każdą pacjentką, omówiłem z nią dokładnie, co zrobię i dlaczego tak. Efekt labioplastyki jest trwały.
Co pokazują zdjęcia na stojąco
Trzy fotografie zrobione w pozycji stojącej pokazują zmianę najwyraźniej. Wargi sromowe mniejsze są teraz niewielkie i w całości mieszczą się za wargami większymi. Kiedy pacjentka siada na rower, wargi większe chronią mniejsze przed uciskiem, a taka jest ich naturalna rola. Po labioplastyce wargi mniejsze mają zwykle około 6-10 mm i właśnie dlatego się chowają.
Po zabiegu powiedziała mi także, że uczucie luźnej pochwy jest teraz wyraźnie mniejsze.