Na zdjęciach widzisz wargi sromowe 39-letniej pacjentki przed zabiegiem Dual Harmony Labiaplasty i po nim. Operowałem ją w Katowicach.






Czas dla siebie
Pacjentka miała 39 lat, kiedy zgłosiła się do mnie na labioplastykę. Niedługo wcześniej się rozwiodła i postanowiła zadbać o rzeczy, które przez lata zostawiała na później. Wargi sromowe były jedną z nich: dokuczały jej fizycznie, a do tego nie podobał się jej ich wygląd.
Sama mówiła o zabiegu jako o części większej zmiany we własnym życiu. Podobne zdania czytam w wiadomościach od wielu kobiet: noszą się z tą myślą długo, aż w którymś momencie uznają, że nadszedł czas. Ostateczny zakres operacji ustalam zawsze na miejscu, tuż przed zabiegiem, razem z pacjentką. Tak było i tym razem.
Jak przebiegała operacja
Zoperowałem ją moją autorską metodą Dual Harmony Labiaplasty. Pacjentka dostała znieczulenie miejscowe, a sam zabieg trwał około 3,5 godziny. Po operacji pacjentki jeszcze odpoczywają, więc w klinice spędza się zwykle około 6 godzin.
Szwy zakładam wyłącznie rozpuszczalne, więc niczego nie trzeba zdejmować. Wargi sromowe mniejsze zostawiam zwykle na szerokość około 6-10 mm. Przy takim wymiarze chowają się za wargami większymi, których zadaniem jest właśnie osłanianie mniejszych. Nie usuwam warg w całości i nie narzucam jednego wzoru urody, bo każda kobieta jest zbudowana inaczej.
Co powiedziała mi po zabiegu
Dyskomfort, z którym przyszła, ustąpił. Pacjentka opowiadała też, że czuje się teraz bardziej atrakcyjna. Kiedy porównała zdjęcia sprzed operacji z obecnym wyglądem, uznała, że wynik przerósł jej oczekiwania.
Blizny po kilku miesiącach są praktycznie niewidoczne, a efekt labioplastyki jest trwały. Różnicę możesz sama ocenić na zdjęciach przed i po.